Fałszywi przyjaciele

Porozmawiajmy o fałszywych przyjaciołach. Nie, nie o prawdziwych osobach, ale o słowach, które w dwóch językach znaczą coś zupełnie innego. Myślę, że każdy z nas chociaż raz w życiu spotkał się z takim podstępnym słowem i został zupełnie inaczej zrozumiany niż zamierzał. A ponieważ w wakacje podróżujemy znacznie częściej niż zazwyczaj i znacznie częściej używamy języków obcych, warto wiedzieć, które słowa wpuszczą nas w maliny, a które niekoniecznie.

  • Jeśli chcesz dostać do wagonu w pociągu w Londynie, nie pytaj o WAGON, ale o CARRIAGE /keridż/. To pierwsze słowo oznaczać może ciężarówkę, wóz, przyczepę kempingową, ale z podróżami koleją ma niewiele wspólnego.
  • Chcesz zamówić HERBATĘ w Bratysławie? Za nic w świecie nie używaj naszego słowa, bo oznacza ono przymiotnik GARBATY. Powiedz po prostu ČAJ /czaj/.
  • Dzwonisz na policję w Paryżu i zgłaszasz AWANTURĘ, a Francuz myśli, że mówisz o podróżach i cieszy się, że tak podobają Ci się wakacje w jego kraju. Oj, chyba chodziło o QUERELLE /kurel/.
  • W Moskwie informujesz taksówkarza, że zdarzyło Ci się ZAPOMNIEĆ adres, pod który masz jechać, ale biedny kierowca nie rozumie, dlaczego zdarzyło Ci się go zapamiętać… Należy użyć słowa забыть /zabyt’/.
  • W Berlinie nie powtarzaj w ostatnim dniu swojego urlopu, że jedziesz do DOMU – Niemiec pomyśli, że śpisz w … katedrze, więc zapewne jesteś kościelnym albo księdzem. Powiedz ZUHAUSE /cuhauze/.
  • Wysiadasz z samolotu w Neapolu, stwierdzasz NUDA i dostajesz od ładnej Włoszki po głowie? Ależ tak, właśnie powiedziałeś, że pani jest naga, a chciałeś użyć słowa NOIA /noja/.
  • Pytasz o DROGĘ w Barcelonie? Nie dziw się, gdy przyjedzie policja i zacznie zadawać niewygodne pytania. Zapytałeś o narkotyki, a powinieneś o CAMINO /Kamino/. A tak przy okazji – PAN to chleb, a USTED lub SEÑOR to pan.
  • W Lizbonie na plaży szukasz JANTARÓW, a Portugalczycy pomyślą, że nie wiesz, gdzie zjeść dobrą kolację. A bursztyn, jantar to po portugalsku ÂMBAR /ambar/.
  • W Budapeszcie próbujesz powiedzieć, że Twoja siostra ma włosy BLOND. Uważaj, krzywo na Ciebie spojrzą, bo to słowo oznacza szaleńca. Lepiej powiedz, że siostra jest SZÖKE /suke/.
  • W Pradze opowiadasz, że interesuje cię SZTUKA, URODA i MIŁOŚĆ. Oj, będzie znów na opak, bo nie interesuje Cię przecież tynkowanie, plony i łaska, ale UMĚNÍ /umieni/, KRÁSA /krasa/ i LÁSKA /laska/.

Jak widzicie, ile języków, tyle pułapek. Bądźmy ostrożni, bo o ile niektóre słowa wywołają uśmiech lub grymas politowania na twarzach lokalsów, o tyle niektóre mogą srogo obrazić lub zaprowadzić na komisariat. Zatem w rękę rozmówki i nie straszne nam SŁOWO (po chorwacku LITERA)!