Kurs wakacyjny – czy warto?

Zbliżają się letnie wakacje a wraz z nimi nieuchronnie dylemat: czy robienie sobie przerwy przez dwa a nawet trzy miesiące nie spowoduje, że zapomnę wszystko, czego do tej pory się nauczyłem?

Na ratunek przychodzą nam kursy wakacyjne. Ale wybór jest tak duży, że niezwykle trudno się zdecydować, bo czego tu nie ma: semestr w miesiąc, rok w dwa tygodnie, szybka powtórka, do końca lipca mówisz po angielsku… Szkoły prześcigają się w atrakcyjnych ofertach. Czy warto zaufać reklamom i zapisać się na kurs w wakacje?

  • Czy wakacje to coś wyjątkowego?

Przede wszystkim pamiętajmy, że wakacje dla większości dorosłych nie są żadnym wyjątkowym czasem – znakomita większość z nas pracuje w lipcu i w sierpniu, a wolne ma jedynie dwa tygodnie, w trakcie których staramy się wyjechać nad wodę a nie zakuwać słówka. Dla takich osób kurs intensywny nie jest najlepszym wyborem  – rzeczywistość pokazuje bez wątpliwości, że nie przyswoimy języka obcego trzy razy szybciej wyłącznie dlatego, że właśnie rozpoczął się lipiec lub trwa sierpień. Niezależnie od pory roku, czeka nas podobny wysiłek i nakład pracy – w przypadku kursów intensywnych będzie to wysiłek wzmożony, bo sprowadzony do konieczności nauki codziennie. Co zatem wybrać? Kierujmy nasze kroki do szkoły, która zaoferuje nam wakacyjny kurs powtórkowy lub kurs standardowy, którego intensywność będzie zbliżona do tego, co realizujemy w roku szkolnym.

  • Wzmożony trud, szybkie efekty

Kursy intensywne są trudne, ale niezaprzeczalnie bardzo efektywne. Dlaczego trudne? Bo musimy zagwarantować sobie absolutnie codziennie czas w domu na powtórki materiału, którego ilość rośnie w zdwojonym tempie. Oznacza to jednak, że w kilka tygodni osiągamy efekty, o jakich w trakcie normalnego semestru możemy jedynie pomarzyć. Jeżeli zatem mamy więcej czasu i chęci w wakacje – tak! Kurs intensywny jest zdecydowanie dla nas.

  • Jaki masz cel?

Najpierw należy odpowiedzieć sobie jednak na pytanie o cele swojej nauki. Jeżeli naszym celem jest „poradzenie sobie” w prostych sytuacjach za granicą, zamówienie drinka, zapytanie o drogę czy wezwanie taksówki – intensywny miesięczny kurs językowy z pewnością wystarczy do spełnienia tego celu. Co jednak w sytuacji, gdy naszym celem jest zdobycie pracy a jednym z wymogów znajomość języka obcego w stopniu komunikatywnym? Co jeżeli marzymy o zdaniu  egzaminu językowego? Wtedy kurs wakacyjny będzie wyłącznie jednym ze sposobów na zbliżenie się do upragnionego celu. Ale absolutnie nie wyłącznym.

  • Nieuchronne kryzysy intensywności

Zapisując się na kurs intensywny trzeba koniecznie pamiętać o tym, że poza szybkim przyrostem wiedzy, uczeń przeżywa na nim rozmaite kryzysy związane z intensywnością i koniecznością częstego powtarzania.  W początkowym okresie kursu uczniowie przeżywają ekscytację i radość, pierwsze kilka dni to duża chęć pracy nad swoim rozwojem. Potem jednak przychodzi nieuchronnie kryzys i zwątpienie w sens aż tak intensywnej nauki. Nie można się tym absolutnie zrażać – taki proces jest zupełnie naturalny i przeżywa go większość osób na kursach wakacyjnych.

Niezależnie od decyzji, jaką podejmiesz, pamiętaj, że nauka nie może zatrzymać się z końcem kursu wakacyjnego – systematyczny rozwój językowy to praca w trakcie roku i konsekwentna nauka przez pozostałe 10 miesięcy.