Jak się uczyć i nie uczyć języków obcych…

Na pewno każdy z nas zapytany o to, jak uczyć się języków obcych udzieliłby zupełnie innej odpowiedzi. I wiecie co? Wszystkie byłyby prawdziwe, bo nie ma dwóch osób uczących się tak samo. Mamy swoje ulubione nawyki, strategie, posiadamy odmienne podejście do nauki, własne zainteresowania i doświadczenia. A gdyby tak pytanie odwrócić i zapytać, jak się nie uczyć? Myślę, że tutaj odpowiedzi mogłyby być do siebie podobne, choć z drugiej strony może nie bylibyśmy tacy chętni do przypominania sobie uczenia się w ostatniej chwili, wbrew sobie, bez motywacji?

Spójrzmy zatem na krótki przewodnik dobrych i złych nawyków.

Jak się uczyć…

KOMPUTER

Masz komputer? Znasz angielski! Kto przeczyta te dwa krótkie zdania, natychmiast popuka się w głowę i roześmieje. Jak to? Sam komputer wystarczy? Nie trzeba się uczyć i chodzić do szkoły?
Oczywiście, że trzeba. Ale posiadając komputer z dostępem do internetu mamy praktycznie drzwi do języków szeroko otwarte. W sieci można znaleźć niewyczerpany wybór zadań, stron, zabaw ćwiczących gramatykę, słownictwo oraz kompetencje językowe (pisanie, czytanie, słuchanie, mówienie). Jasne, zdarzają się materiały i strony bardzo słabe i niewiarygodne i na pewno trzeba na nie uważać. Jak? Korzystając tylko z tych poleconych przez nauczycieli, lektorów, specjalistów, przyjaciół i Językowo! Poniżej kilka linków, nic, tylko klikać.
https://quizlet.com/
http://www.buzzfeed.com/
https://www.duolingo.com/

SMARTFON

To samo dotyczy smartfona – możesz uczyć się praktycznie wszędzie i zawsze, a wiele stron językowych ma także swoje wersje w formie aplikacji (np. Duolingo). Ogromnym ułatwieniem w nauce jest ustawienie w telefonie menu w języku obcym, pisanie w języku obcym smsów, maili, czatów.

CODZIENNIE

Język wymaga codziennego ‘podlewania’, a zaniedbywany będzie blaknąć i zanikać. Ale bez obaw, nie trzeba poświęcać mu całych godzin, naukowcy udowodnili, że wystarczy 10-15 minut dziennie. Jak? Udzielając się na zajęciach (a nie tylko unikając wywołania do odpowiedzi), pisząc bloga, Skype’ując ze znajomymi (Polakami i obcokrajowcami), rozmawiając w języku obcym z przyjaciółmi czy rodziną, korzystając z fiszek (papierowych i online). Świetnie do codziennego kontaktu z językiem zachęcą nas aplikacje przypominające smsem lub mailem, że dziś nie nauczyliśmy się jeszcze ani jednego słówka…

PRESJA

Presja czasu może działaś pozytywnie. Jeśli nie przygotowujemy się do egzaminu czy do większego testu, sami narzućmy sobie, co chcemy umieć. Wyznaczmy cel (np. 5 słówek związanych z pogodą albo 3 formy nieregularne czasowników), pamiętając, że musi on być SMART (z ang. Specific, Measurable, Achievable, Realistic, Time-bound): konkretny, mierzalny, osiągalny, realny, do realizacji w danym czasie. Więcej pod linkiem.

DYSKUSJA

Znam wiele osób, które uczą się w samotności i ciszy, jednak prędzej czy później trzeba będzie języka używać i się komunikować. Zatem im szybciej, tym lepiej. Kiedy już nauczymy się fraz i słówek, koniecznie sprawdźmy, czy dogadujemy się z obcokrajowcami lub nauczycielami obcojęzycznymi. Na co dzień jak najczęściej rozmawiajmy w języku obcym w grupie, z kolegami, przyjaciółmi, w domu.

ZDOLNOŚCI

Nie ma osoby, która nie mogłaby się nauczyć języka w stopniu przynajmniej komunikatywnym. Często spotykam się z opiniami, że ktoś nie jest zdolny językowo, próbował wiele razy, nic z tego nie wyszło. Myślę, że nie o zdolności się rozchodzi, ale o podejście i metody. Zastanówmy się, co nas interesuje i jak najlepiej wychodzi nam zapamiętywanie i utrwalanie, pomyślmy, jakim typem inteligencji jesteśmy. Czy lepiej uczymy się w ciszy czy przy muzyce? Czy potrzebujemy kolorów czy może logicznego układu słów? Czy preferujemy grupę czy samotność? Dobrze także rozejrzeć się po rynku nowych technologii i sprawdzić, czy nie ma aplikacji, programu czy strony, które ułatwiłyby nam naukę.

MOTYWACJA

Jedna z najważniejszych spraw w uczeniu się języka. Uczmy się tylko wtedy, kiedy wiemy, dlaczego chcemy to robić. To prawda, że często decydują za nas rodzice czy nauczyciele, jednak każdy może odnaleźć własną ścieżkę i własne zdanie. Może chcemy oglądać filmy w oryginale? Albo rozumieć piosenki? Może mamy przyjaciół poznanych na zagranicznym obozie albo chcemy pójść do liceum dwujęzycznego? Poświęćmy kilka minut i zastanówmy się, po co się uczymy i jaką z tego mamy korzyść – że dużą, to na pewno, ale jaki kieruje nami cel?

Jak się NIE uczyć…

TERAZ

Masz jutro test i musisz nauczyć się czterech rozdziałów? Nic z tego, język nie lubi słów ‘teraz’, ‘szybko’, ‘wszystko’. Owszem, będąc pod tak dużą presją czasu co nieco do głowy wejdzie, ale nic nie pojawi się w pamięci długotrwałej, więc to metoda ‘zakuj, zapomnij’. Język wymaga regularnego, najlepiej codziennego wysiłku. Jednak jeśli już musisz coś szybko zapamiętać, najpierw na kartce spisz, jakie zagadnienia są do opanowania, podziel je na logiczne i wygodne dla Ciebie kategorie, a następnie wyznacz każdej kategorii konkretny czas.

BEZ KONTEKSTU

Język bez kontekstu to jak pustynia bez piasku. Kiedy mówimy po polsku, nie są to odrębne słowa czy dźwięki, ale frazy czy zdania osadzone w konkretnej sytuacji. Tak samo dzieje się, kiedy dziecko uczy się języka ojczystego – tylko dzięki kontekstowi rodzic może zrozumieć, o co chodzi maluchowi. Dokładnie w ten sposób uczmy się języka obcego. Jeśli uczymy się słownictwa filmowego, napiszmy krótką recenzją ulubionego filmu; jeśli czasu przeszłego, opowiedzmy, gdzie byliśmy na wakacjach. Wyrażanie emocji i opiniowanie? Napiszmy na Facebooku, dlaczego lubimy/nie lubimy miejsca, w którym mieszkamy. Również czytając czy słuchając natykamy się ciągle na kontekst, konkretną sytuację, która pomaga nam zrozumieć myśl, nawet jeśli nie znamy wszystkich słów. Bez kontekstu nie da rady!

SAM JĘZYK

A czy kiedyś ktoś widział język w oderwaniu od narodowości? Od kraju, muzyki, sztuki, tradycji? Mówiąc krótko – język bez kultury? Jest to absolutnie niemożliwe, bo język był, jest i będzie jej częścią, więc nauką poprzez suche wklepywanie do głowy gramatyki czy słów jest niezmiernie trudna. Natomiast kiedy sięgniemy do historii kraju, zobaczymy, jak ludzie żyją, jakie święta obchodzą, ale przed wszystkim jak język zmienia się każdego dnia, nauczymy się o wiele więcej nie tylko słowach, ale i o ich funkcjonowaniu w danej kulturze.
W OGÓLE To chyba dzisiaj niemożliwe, żeby nie uczyć się języków obcych w ogóle. Poprzez języki poznajemy przecież świat i ludzi. Jak trafnie ujął to Frank Smith, psycholingwista: Z jednym językiem lądujesz w korytarzu i czekasz na życie, z dwoma językami otwierasz każde drzwi.

Wszystkie powyższe rozwiązania są ogólne i odnoszą się do nauki języków i nauki w ogóle. Warto zastanowić się nad każdym punktem i pomyśleć, jak wygląda nasze przyswajanie wiedzy – co robimy dobrze, a co nie do końca nam wychodzi. Warto też już od dziś zmienić nasze nawyki, zwłaszcza że wrzesień i początek roku to świetny ku temu czas.